Johanniter 2024. Biel z rocznika, który wymagał cierpliwości
Rocznik 2024 zapamiętamy na długo. Wiosenne przymrozki uszczupliły nasz zbiór; kilka nocy z temperaturą poniżej zera sprawiło, że część pąków nie rozwinęła się wcale. Dla każdej winnicy to trudny moment, bo o wielkości plonu decyduje wtedy pogoda, na którą nie mamy wpływu.
Mniejszy plon miał jednak swoją dobrą stronę. Krzew obciążony niewielką liczbą gron kieruje do nich całą energię, dzięki czemu owoce dojrzewają pełniej i gromadzą więcej substancji smakowych. Wina powstało mniej niż w latach obfitych, ale jest za to bardziej skoncentrowane i wyraziste.
Zbiór przeprowadziliśmy późno, w drugiej połowie października. Dłuższe dojrzewanie na krzewie pozwoliło gronom osiągnąć wysoką dojrzałość cukrową, co miało później realny wpływ na charakter wina.
Pochodzenie
Winnicę prowadzimy w Czyżowie Szlacheckim, na styku Ziemi Sandomierskiej i Małopolskiego Przełomu Wisły. To jeden z najstarszych rejonów uprawy winorośli w Polsce; jej ślady sięgają tu okresu międzywojennego, a pamięć o dawnych nasadzeniach zachowała się w nazwach sąsiednich wsi, takich jak Winiary czy Winiarki.
Nasze winorośle rosną na glebach lessowych. Less to drobny, pylisty osad, który dobrze magazynuje wodę i ciepło, co sprzyja równomiernemu dojrzewaniu owoców. Łagodzący wpływ doliny Wisły oraz położenie na wysokości około 170 m n.p.m. tworzą mikroklimat odpowiedni dla białych odmian. Johanniter, ceniony za odporność i czysty owocowy profil, odnajduje się w tych warunkach bardzo dobrze.
Winifikacja
Johanniter 2024 jest winem jednoodmianowym, powstałym w całości z tego szczepu. Bezpośrednio po zbiorze zastosowaliśmy krótką macerację na skórkach. To dzięki niej w kieliszku pojawia się delikatna tanina, rzadko spotykana w białych winach, która nadaje mu wyczuwalną teksturę.
Fermentacja przebiegła na szlachetnych drożdżach SIHA, a następnie wino dojrzewało przez półtora roku w zbiornikach ze stali nierdzewnej. Z beczki zrezygnowaliśmy celowo, aby zachować czystość owocu, którego ten rocznik dostarczył wyjątkowo dużo.
Warto dodać jedną rzecz. Przy tak dojrzałych, słodkich owocach spodziewaliśmy się, że część cukru pozostanie w winie i otrzymamy wersję półwytrawną. Fermentacja przebiegła jednak do samego końca, a drożdże przerobiły cukier w całości. W efekcie wino jest w pełni wytrawne i osiąga 13,5% alkoholu, co dla białego wina z naszej szerokości geograficznej jest wynikiem godnym uwagi. Nie poddawaliśmy go filtracji, a jedynie klarowaniu, dlatego na dnie butelki może pojawić się niewielki osad. To naturalna konsekwencja łagodnego traktowania wina, a nie jego wada.
Charakterystyka
W kieliszku wino ma barwę słomkowo-złocistą. W aromacie i smaku prowadzą dojrzałe żółte owoce, przede wszystkim morela i brzoskwinia. Niska, łagodna kwasowość sprawia, że wino jest okrągłe i przystępne, a subtelna tanina dodaje mu treściwości nietypowej dla białych win. Finisz jest średniej długości, owocowy.
Zalecana temperatura podawania to 6–8°C. Butelki zamykamy korkiem DIAM, który zapewnia stabilność i eliminuje ryzyko wad korkowych.
Dobór potraw
Niska kwasowość i obecność delikatnej taniny sprawiają, że wino dobrze znosi towarzystwo cięższych dań niż typowa, lekka biel. Najpełniej komponuje się z pieczonym drobiem, zwłaszcza kaczką lub indykiem w owocowym sosie; morela obecna w winie i w sosie tworzy wówczas spójną całość.
Sprawdzi się również przy wieprzowinie z pieczonymi warzywami oraz przy jesiennych daniach z dyni i leśnych grzybów. Wśród ryb polecamy gatunki tłustsze, takie jak łosoś, podawane w kremowym sosie. Miłośnikom serów proponujemy deskę z młodszą goudą, uzupełnioną łyżką miodu z naszej pasieki. Wino poradzi sobie także z łagodnie przyprawionymi potrawami kuchni azjatyckiej, ponieważ owocowa pełnia i miękka kwasowość równoważą delikatną pikantność.
Potencjał dojrzewania
Johanniter 2024 nie jest, i nie miał być, winem przeznaczonym do wieloletniego leżakowania. Jego trwałość ogranicza niska kwasowość, która w białych winach zwykle odpowiada za zdolność do długiego dojrzewania. Skoro kwasowość jest u nas łagodna, podchodzimy do tej kwestii bez nadmiernych ambicji.
Nie oznacza to jednak, że wino trzeba wypić natychmiast. Obecność taniny ze skórek oraz pełne 13,5% alkoholu dają mu więcej oparcia niż przeciętnej aromatycznej bieli, a półtora roku spędzone w stali przed rozlewem sprawiło, że trafiło do butelki już uporządkowane. Bez obaw można je przechowywać przez najbliższe dwa, a nawet trzy lata.
W tym czasie świeże nuty moreli i brzoskwini będą stopniowo ustępować aromatom dojrzalszym, zmierzającym w stronę suszonych owoców i miodu. Tanina złagodnieje, a wino nabierze okrągłości. Osoby ceniące świeży, owocowy charakter powinny sięgnąć po nie wcześniej; tym, którzy wolą smaki bardziej dojrzałe, polecamy odczekać rok lub dwa. Butelki najlepiej przechowywać w pozycji leżącej, w chłodnym i zaciemnionym miejscu.
Zaproszenie
Johanniter 2024 jest dla nas świadectwem jednego wymagającego roku oraz miejsca, w którym pracujemy. Najpełniej można go poznać u źródła. Zapraszamy do Czyżowa Szlacheckiego na degustację, spacer wśród winorośli i rozmowę o tym, co kryje się w każdej butelce.

